Bolesna porażka

LKS Skołyszyn – K.S. Kotwica Korczyna 2:1 (1:0)
Bramki: Maciej Setlik (18′), Szymon Filipak (80′) – Dawid Cieplik (68′)

LKS: Przemysław Wierzgacz – Mariusz Kurczaba, Mateusz Jankowicz, Patryk Marszałek, Tomasz Syzdek(ż), Jacek Kaszycki (90′ Jakub Filip), Jakub Zawisza, Artur Walczyk,Mateusz Skok (46′ Jakub Warchoł), Maciej Setlik (68′ Szymon Filipak), Norbert Myśliwiec.

Kotwica: Przemysław Mularz – Michał Wulw (46′ Jakub Wanat), Tomasz Janusz, Tomasz Kolasiński(ż), Grzegorz Puk(ż) (80′ Kacper Białogłowicz) – Dawid Zych, Konrad Urbanek, Maciej Gorzynik(ż), Dawid Cieplik – Maciej Abratowski, Marcin Balawajder

Chodzi o to, żeby strzelić jedną bramkę więcej od przeciwnika.” powiadał Kazimierz Górski. Tą złotą myśl Trenera Tysiąclecia ewidentnie bardziej do serca wzięli sobie zawodnicy gospodarzy którzy lepiej weszli w spotkanie i raz po raz stwarzali sobie sytuacje bramkowe. Już w 10′ dalekie zagranie piłki w kierunku naszej bramki wślizgiem w okolicach 17m na aut wysłał Mularz a dwie minuty później Urbanek głową wybił na 18m wprost pod nogi zawodnika gospodarzy który na szczęście oddał strzał prosto w naszego bramkarza. W 14′ ładna akcja naszego zespołu. Kolasiński dobrze obsłużył Puka a on w biegu przyjęciem na klatkę ładnie minął przeciwnika i zagrał do Aratowskiego który oddał dobry strzał jednak na posterunku był bramkarz gospodarzy. W 18′ źle poukładana strefa obronna naszego zespołu bo poza boiskiem opatrywany był Wulw sprawiła że niepilnowany Maciej Setlik oddał strzał z prawej strony pola karnego w długi róg bramki Mularza a piłka zatrzepotała w siatce. Po strzeleniu bramki gospodarze mieli jeszcze dwie okazje bo najpierw w 20′ ładny strzał z „przewrotki” oddał ponownie Setlik a w 32′ Grzegorz Puk nie zrozumiał się z Tomaszem Kolasińskim piłka przeszła w okolice naszego pola karnego i w sytuacji 2 na 1 po złym dograniu trafiła do rąk naszego bramkarza. Doskonała szansa na zdobycie wyrównującej bramki dla naszego zespołu była w 39′ po chyba najładniejszej akcji meczu. Piłka od naszych obrońców jak po sznurku trafiła do Dawida Zycha który górą zagrał ją do Macieja Abratowskiego a ten z „pierwszej” odegrał do nabiegającego Marcina Balawajdra który bez zastanowienia oddał strzał minimalnie nad poprzeczką bramki Wierzgacza. Dwie minuty później po wrzutce Cieplika w pole karne zakotłowało się na 8m a piłka ostatecznie wylądowała w rękawicach bramkarza ze Skołyszyna. W odpowiedzi przy wyprowadzaniu piłki z naszej połowy po złym zagraniu przez Puka w okolicy linii środkowej boiska piłkę przejął zawodnik gospodarzy zagrał ją do Norberta Myśliwca a jego strzał z 16m minimalnie minął prawy słupek bramki chronionej przez Mularza i wynikiem 1:0 dla lks-u sędzia główny zakończył pierwszą połowę spotkania. Po przerwie mała roszada w naszym ustawieniu bo Grzegorz Puk zamienił się pozycjami z Maciejem Abratowskim sprawiła że coraz śmielej zaczęliśmy atakować bramkę Wierzgacza. Nasze akcje jednak zamiast dograniem kończyły się mocno chybionymi strzałami poszczególnych zawodników z dystansu a swoje okazje w tym okresie gry mieli: Grzegorz Puk, Marcin Balawajder, Dawid Zych oraz Maciej Gorzynik. W 52′ doświadczony Tomasz Kolasiński sprytnym podaniem dobrze uruchomił Grzegorza Puka ale jego nie do końca przemyślane zagranie w pole karne próbował jeszcze wykończyć Marcin Balawajder jednak nie mając z czego bezskutecznie strzelał głową. W odpowiedzi po kontrze niewiele pomylił się Zawisza oddając strzał obok słupka bramki Mularza. Nasi w dążeniu do wyrównania w 57′ przeprowadzili składną akcję w której dużo szczęścia było po stronie gospodarzy. Szybka wymiana piłki między naszymi zawodnikami w której najpierw dobrze piłkę „klepną” Gorzynik do Puka ten dograł w pole karne do Cieplika a jego strzał po nogach obrońcy gospodarzy wyszedł na rzut rożny. Co nie udało się wykorzystać w dogodnych sytuacjach naszego zespołu wydarzyło się w 68′ bo po tzw.wrzutkostrzale Dawida Cieplika z 30m piłka wpadła za „kołnierz” Wierzgacza i padło wyrównanie. Po zdobyciu bramki dla naszego zespołu podrażnieni gospodarze w przeciągu kilku minut mieli dwie okazje do zdobycia bramki bo najpierw w 68′ ładny strzał Walczyka przeleciał nad bramką Mularza a następnie po rzucie rożnym Jakub Wanat w ostatniej chwili wybił piłkę z pod nóg Marszałka. W 76′ wydawałoby się że piłka w końcu wyląduje w siatce bramki gospodarzy po szybkiej wymianie piłki między Zychem a Balawajdrem ale niestety akcja ostatecznie zakończyła się spalonym tego drugiego. Co nie powiodło się nam ziściło się zawodnikom ze Skołyszyna bo po szybkiej kontrze w 80′ i dograniu piłki wzdłuż bramki na 3m niezdecydowanie Przemysława Mularza i Tomasza Janusza wykorzystał rezerwowy Filipak zdobywając bramkę dla swojego zespołu. Nasi zawodnicy do końca spotkania szukali sposobu na rozmontowanie broniących wyniku gospodarzy ale niestety sztuka ta się nie powiodła i straciliśmy punkty w ważnym dla układu tabeli spotkaniu.

Szkoda przede wszystkim pierwszej połowy gdzie zdegradowani praktycznie gospodarze pokazali większą chęć do gry a w naszej drużynie mnożyły się błędy, wspólne pretensje, krzyki, niezrozumienie oraz małe zaangażowanie u niektórych zawodników co przełożyło się na wynik. Do końca pozostało trzy mecze i chcąc myśleć o utrzymaniu trzeba wrócić na odpowiednie „tory” pokazać wartość zespołu którą nasi zawodnicy prezentowali w ostatnich meczach. Szansa na to już w najbliższą środę gdzie na obiekcie przy Szeptyckiego podejmować będziemy drużynę Przełęczy Dukla.

Recommended Posts

No comment yet, add your voice below!


Add a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *