Inauguracja nieudana…

K.S. Kotwica Korczyna – GKS Górnik Grabownica 3:6 (1:3)

Gole: Tobiasz Pasterkiewicz 11′, Grzegorz Rogalski 66′, Dawid Zych 78′, Maciej Gorzynik 42′ (samobójcza) – Sławomir Glazar 5′, Adam Górniak 8′, Dawid Brodzicki 52′, Kamil Ryba 60′, Filip Kędra 85′

Kotwica: Piotr Paczosa – Rafał Szczur(ż) (46′ Mateusz Zych), Paweł Urbanek, Dawid Lenart(ż), Franciszek Jasiewicz – Radosław Stasik (67′ Jakub Wanat), Maciej Gorzynik (62′ Grzegorz Rogalski), Dawid Kuliga (78′ Kacper Białogłowicz), Wiktor Czajka – Tobiasz Pasterkiewicz (75′ Radosław Cebula), Dawid Zych

Górnik: Daniel Szczepek – Adam Górniak(ż), Jakub Górniak (89′ Oskar Fugas), Wojciech Bąk, Filip Kędra – Karol Marynowski, Rafał Żyłka (66′ Hubert Glazar), Kamil Rachwalski(ż) (89′ Sebastian Lasek), Kamil Ryba(ż) (70′ Patryk Sawa) – Dawid Brodzicki (87′ Kacper Zajdel), Sławomir Glazar

Po spadku z ligi okręgowej z gry w naszym klubie zrezygnowało kilku zawodników którzy byli podstawowymi graczami przez ostatnie sezony więc nowy Prezes Paweł Gazda który także podjął się prowadzenia drużyny jako trener razem ze swoimi współpracownikami musieli w ich miejsce poszukać nowych twarzy o czym pisaliśmy już wcześniej. Do kadry powróciło kilku piłkarzy którzy jakiś czas temu zrezygnowało z gry w jakimkolwiek klubie: bramkarz Piotr Paczosa, obrońcy Mateusz Zych i Dawid Lenart a po wyleczeniu kontuzji kolana pomóc zdecydował się Grzegorz Rogalski. Poważne roszady w składzie sprawiły że zespół jest jeszcze mało ze sobą zgrany co było widać w pierwszym ligowym starciu. Już w 5′ w czasie interwencji przeszkodzili sobie Lenart i Paczosa bo przy wyjściu naszego bramkarza piłka wypadła mu z rąk z czego skorzystał Glazar zdobywając bramkę strzałem po ziemi w długi róg bramki. Trzy minuty później było już 2:0 dla gości. Wychodzącego na dobrą okazję zawodnika Górnika na 18 m faulował Szczur a bramkę ładnym strzałem zdobył Górniak. Błyskawicznie stracone gole sprawiły że nasi szybko chcieli złapać „kontakt” i już w 11′ swoje premierowe trafienie w „Kotwie” zaliczył Pasterkiewicz który oddał precyzyjny strzał z rzutu wolnego podyktowany za zagranie ręką zawodnika gości. W 14′ mieliśmy dużo szczęścia bo oko w oko z popularnym „Kanią” stanął Marynowski ale jego strzał przeszedł obok lewego słupka bramki. Dwie minuty później poważny błąd zaliczył sędzia główny spotkania Albin Kijowski bo najpierw na środku boiska faulowany był Tobiasz a piłkę przejął Dawid Zych poradził sobie z trzema zawodnikami z Grabownicy i gdy wychodził już sam na sam arbiter nie wiedzieć dlaczego przerwał akcję. W 26′ kolejne zagrożenie pod bramką Paczosy gdyż piłkę w pole karne zagrał Marynowski a niepilnowany Glazar oddał strzał z woleja ale ta nieczysto siadła mu na nodze i przeleciała wzdłuż boiska. W 29′ goście powinni kończyć mecz w dziesiątkę po bezpardonowym wślizgu Ryby w Dawida Kuligę dwiema nogami za co zobaczył tylko żółty kartonik. Zaraz po wznowieniu na indywidualną akcję zdecydował się Dawid Zych ale finalnie oddał strzał prosto w bramkarza Górnika z 8 m. W 38′ świetną interwencją wykazał się z kolei Paczosa po strzale Brodzickiego a już minutę później był bezradny bo wzdłuż bramki mocno dogrywał Ryba, piłka po drodze odbiła się od nogi Gorzynika i wpadła do bramki. Pierwsza połowa skończyła się wynikiem 1:3 choć nie brakowało szans na zdobycie jeszcze bramek po obu stronach. Po przerwie od mocnego uderzenia rozpoczęli zawodnicy z Grabownicy i już w 46′ Dawid Lenart w ostatnim momencie wybił piłkę zmierzającą do pustej bramki Paczosy a następnie na nasze szczęście do dobrego zagrania Ryby nie zdołał dojść żaden z jego kolegów ale już w 52′ do kolejnej wrzutki tego zawodnika w pole karne najwyżej wyskoczył Brodzicki i strzałem głową zdobył bramkę dla swojego zespołu. W 60′ było już 1:5 a bramkę w sytuacji sam na sam zdobył aktywny od początku drugiej połowy Ryba finalizując dobre dogranie z głębi boiska. W tym momencie wydawało się że jest już po emocjach ale nic mylnego bo w 62′ na boisku w naszym zespole pojawił się Grzegorz Rogalski który jak za dawnych czasów wziął ciężar gry na siebie. Na efekty gry popularnego „Rogala” nie trzeba było długo czekać gdyż już przy pierwszym kontakcie z piłką świetnie obsłużył Czajkę jednak nasz młody zawodnik ostatecznie zgubił piłkę tuż przed bramkarzem gości. Bliźniaczo podobna sytuacja miała miejsce w 64′ kiedy to Grzesiek prostopadłym podaniem znowu uruchomił Wiktora ale i tym razem nie udało się zdobyć gola bo w sytuacji sam na sam górą był Szczepek. W 66′ Rogalski sam zdobył bramkę po pewnym wykorzystaniu rzutu karnego podyktowanego za faul na Dawidzie Zychu. W kolejnych minutach nasi zawodnicy jak by na nowo uwierzyli w swoje umiejętności ale to goście mieli dogodną okazję kiedy to w 75′ Sawa oddał mocny strzał z dystansu a piłka nieznacznie śmignęła nad bramką chronioną przez Paczosę. Bardzo ciekawie zrobiło się w 78′ meczu kiedy to ponownie aktywny Grzegorz Rogalski przepięknie zagrał tym razem do Dawida Zycha który zdobył gola precyzyjnym strzałem z główki. Wynik 3:5 sprawił że jeszcze odważniej nasz zespół ruszył do zniwelowania strat bramkowych ale ostatecznie to goście podwyższyli a gola w 85′ z rzutu karnego podyktowanego za faul Urbanka zdobył Kędra ustalając końcowy wynik spotkania.

Za nami mecz pierwszej kolejki w którym przegraliśmy wyraźnie ale z nadzieją trzeba patrzyć w przyszłość bo potencjał na pewno jest więc czekamy na zawodników którzy nie mogli zaprezentować się w tym spotkaniu i liczymy na dużo lepsze występy naszych biało-niebieskich. Okazja nadarzy się już 22.08 (niedziela) kiedy to również na swoim obiekcie o godzinie 14 podejmować będziemy drużynę Płomień Zmiennica.

Fot.Ola Gazda

Recommended Posts

No comment yet, add your voice below!


Add a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *